Spółdzielnia mieszkaniowa w Katowicach pozwała członka tej spółdzielni za naruszenie dóbr osobistych zarządu. Pozwany skierował względem działań członków zarządu dezaprobujące i wytykające naruszenie gospodarności wypowiedzi. Wysyłał m.in. pisma adresowane do organów administracji publicznej, w szczególności właściwych ministrów. Jednak sądy nie przyznały racji spółdzielni.

 

Brak odpowiedzi spółdzielni

Sąd apelacyjny doszedł do konkluzji, że ani w 2015 r., ani w  2018 r., kiedy pozwany wypowiadał się, powodowie nie udzielili odpowiedzi na nurtujące członków spółdzielni pytania, stawiane przez pozwanego nie tylko w imieniu własnym.

Ponadto sąd zwrócił uwagę, że można twierdzić, iż wypowiedzi członków zarządu spółdzielni, poruszające najbardziej bulwersujące mieszkańców problemy, zostały udzielone dopiero w 2019 roku.

W ocenie Sądu Apelacyjnego krytyka wyrażona przez pozwanego, choć niepozbawiona ostrości, nie wyczerpywała z tych względów znamion bezprawności. Co ważne, pozwany nie żywił względem spółdzielni i członków jej zarządu indywidualnych pretensji o naturze osobistej, lecz działał także w imieniu pozostałych członków spółdzielni, którzy obdarzyli go zaufaniem i z uznaniem podchodzili do znajomości nieścisłości w gospodarowaniu majątkiem ogółu. Dlatego też sąd odwoławczy przyjął, że w świetle uchybień w działaniu członków zarządu wypowiedzi pozwanego były uzasadnione, a w tym stanie rzeczy usprawiedliwione byłyby nawet sformułowania bardziej radykalne. Mimo wykorzystanych przez pozwanego środków spółdzielnia nie wytłumaczyła się z podjętych decyzji dotyczących jej finansów.

Czytaj też w LEX: Prawa i obowiązki członka spółdzielni mieszkaniowej >

 

Skarga kasacyjna nie została przyjęta

Sąd Najwyższy, do którego złożono skargę kasacyjną, przyznał rację sądowi apelacyjnemu, że w świetle zdarzeń ujawnionych w toku postępowania odpowiedzi te mogły nie zostać ocenione przez mieszkańców jako wyczerpujące. W istocie nie prowadziły bowiem do rozwiania zgłoszonych wątpliwości.

Jak uznała sędzia SN prof. Marta Romańska, wbrew twierdzeniom skarżących, sąd odwoławczy nie przerzucił na nich ciężaru dowodzenia „niewinności” w kontekście przesłanek zastosowania art. 23 k.c. i art. 24 k.c., lecz ponownie przeanalizował wypowiedzi świadków, a także twierdzenia stron procesu w odniesieniu m.in. do kwestii nieprawidłowości dotyczących lokowania środków spółdzielni na lokatach w banku, którego rzetelność i wiarygodność zostały podważone.

 

Granice dozwolonej krytyki - zachowane

Sąd Najwyższy nie stwierdził przerzucenia w postępowaniu rozpoznawczym ciężaru udowodnienia prawidłowości działań na spółdzielnię. Dodatkowo, w ocenie Sądu Najwyższego, nie zostały przekroczone granice dozwolonej krytyki, która zmierzała do uzyskania wytłumaczenia nieprzejrzystości działań podjętych przez powodów. A podjęta krytyka nie miała na celu obrazić ani spółdzielni, ani członków zarządu, których działania a nie osoba czy wizerunek, zostały poddane negatywnej ocenie.

Zobacz też linię orzeczniczą w LEX: Przesłanki odpowiedzialności naruszyciela dóbr osobistych >

Odmienna argumentacja skarżących we wniosku o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania sprowadza się do zanegowania wyrażonej przez Sąd Apelacyjny oceny ustalonych w sprawie faktów, podczas gdy sąd ten mógł nie tylko zaaprobować ustalenia Sądu Okręgowego, ale też zmienić je, czy też przypisać im inne znaczenie prawne. Ocena sprawy przez sąd apelacyjny nie przeczy zasadom logiki, a w świetle ustaleń faktycznych należy ją uznać za rzetelną i spójną.

Postanowienie Izby Cywilnej SN z 23 stycznia 2025 r., sygnatura akt I CSK 254/24

Zobacz też procedurę w LEX: Badanie podstaw przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania >

 

Cena promocyjna: 71.28 zł

|

Cena regularna: 99 zł

|

Najniższa cena w ostatnich 30 dniach: 74.26 zł