Za znowelizowaniem ustawy o nadzorze uzupełniającym nad instytucjami kredytowymi, zakładami ubezpieczeń, zakładami reasekuracji i firmami inwestycyjnymi wchodzącymi w skład konglomeratu finansowego oraz niektórych innych ustaw głosowało 411 posłów; 10 parlamentarzystów wstrzymało się od głosu.

Zmiany, które mają dostosować polskie przepisy do unijnej dyrektywy zwiększającej nadzór nad systemem finansów w całej UE, przygotował resort finansów. Chodzi o dopasowanie do przepisów wspólnotowych definicji: konglomeratu finansowego, podmiotu dominującego, podmiotu zależnego i nadzoru dodatkowego, a także objęcie nadzorem uzupełniającym zarządzających alternatywnymi funduszami inwestycyjnymi.

Zmiany mają wejść w życie po upływie 14 dni od ich ogłoszenia.

Podczas prac nad nowelizacją w Sejmie sprawozdawczyni sejmowej komisji finansów publicznych Krystyna Skowrońska (PO) mówiła, że zmiany wprowadzają spójne przepisy dotyczące bezpieczeństwa na rynku instytucji finansowych. Tłumaczyła, że jest to ważne dla podmiotów korzystających z usług bankowych, ubezpieczeniowych czy reasekuracyjnych.

Marcin Kierwiński z PO dodawał, że obecnie w naszym kraju nie ma żadnej instytucji finansowej z polskim kapitałem, którą można byłoby zaliczyć do konglomeratów finansowych, czyli ponadgranicznych instytucji działających w więcej niż jednej branży finansowej. Konglomeraty finansowe - mówił - są obecne na polskim rynku tylko poprzez oddziały globalnych instytucji finansowych.

Po wejściu ustawy w życie nadal nadzór nad tymi instytucjami będzie sprawowała Komisja Nadzoru Finansowego; będzie on jednak wzmocniony, ze względu na wyższe wymagania m.in. kapitałowe wobec tych instytucji.

Jerzy Żyżyński z PiS podkreślał, że choć obecnie nie istnieją polskie konglomeraty finansowe, to tego typu instytucje rozwijają się na świecie i wchodzą na polski rynek. (PAP)