Sprawa dotyczy prawie 100-letniego Stanisława Zalewskiego - byłego więźnia niemieckich obozów zagłady Auschwitz (numer obozowy 156569), Mauthausen i Mauthausen-Gusen, obecnie prezesa Związku Byłych Więźniów Politycznych Hitlerowskich Więzień i Obozów Koncentracyjnych.
Sąd Najwyższy rozpoznawał kwestię jurysdykcji sądu polskiego w sprawie o ochronę dóbr osobistych, powołując się na wyrok TSUE z 17 czerwca 2021 r. o sygnaturze C-800/19.
Zadośćuczynienie i przeprosiny
Dwa pozwy o ochronę dóbr osobistych i zadośćuczynienie zostały skierowane w roku 2017 do Sądu Okręgowego w Warszawie przez Stowarzyszenie Patria Nostra wobec Bayerischer Rundfunk z siedzibą w Monachium (rozgłośnia radiowa B5) oraz Mittelbayerischer Verlag KG z siedzibą w Regensburgu (gazeta regionalna Mittelbayerische Zeitung). W ich internetowych publikacjach nazwano „polskimi obozami” niemieckie obozy zagłady w Sobiborze, Treblince i Bełżcu. Tym kłamliwym określeniem poczuł się wstrząśnięty 92-letni wówczas Stanisław Zalewski.
Stowarzyszenie wnosiło, aby sąd nakazał opublikowanie w języku niemieckim, na portalu internetowym www.mittelbayerische.de i pozostawienie przez okres 1 miesiąca, na stronie głównej w ramce wyboldowaną czcionką 14 pt na własny koszt oświadczenia w języku niemieckim następującej treści:
„Mittelbayerischer Verlag KG, wydawca portalu internetowego www.mittelbayerische.de wyraża ubolewanie z powodu pojawienia się w dniu 15 kwietnia 2017 r. na portalu www.mittelbayerische.de w artykule pt. Ein Kämpfer und sein zweites Leben, nieprawdziwego i fałszującego historię Narodu Polskiego określenia, sugerującego, jakoby obóz zagłady w Treblince został wybudowany i prowadzony przez Polaków i przeprasza Pana Stanisława Zalewskiego, który był więziony w niemieckim obozie koncentracyjnym, za naruszenie jego dóbr osobistych, w szczególności tożsamości narodowej (poczucia przynależności do Narodu Polskiego) i jego godności narodowej.”
Ponadto prawnicy Stowarzyszenia wnieśli o zasądzenie od pozwanego na rzecz Polskiego Związku Byłych Więźniów Politycznych Hitlerowskich Więzień i Obozów Koncentracyjnych kwoty 50 tys. złotych.
Wnieśli też o sporządzenie opinii biegłego z zakresu polityki historycznej Niemiec lub instytutu naukowego, aby na podstawie dotychczas przeprowadzonych badań lub badań przeprowadzonych przez siebie na potrzeby niniejszej sprawy, wypowiedziano się w przedmiocie, czy posługiwanie się przez niemieckie redakcje prasowe określeniem „polski obóz koncentracyjny” lub „polski obóz zagłady” jest przejawem niemieckiej polityki historycznej (polityki pamięci) oraz czy niemiecka polityka historyczna (polityka pamięci) dąży do umniejszenia odpowiedzialności Niemiec za zbrodnie Holokaustu.
Czytaj: Pytanie do SN: "polskie obozy" to sprawa dla polskiego czy niemieckiego sądu>>
Bitwa o „polskie obozy”
Niemieckie media nie poddały się i zaskarżyły oba postanowienia do Sądu Apelacyjnego w Warszawie. W postanowieniu z dnia 9 września 2019 r. oddalił zażalenie pozwanej spółki, w pełni podzielając stanowisko sądu niższej instancji i nie dostrzegając podstaw do odstępstwa od dotychczasowej praktyki orzeczniczej.
Czytaj w LEX: Prawo i pamięć. O prawnych aspektach odniesień do przeszłości >
Wyrok TSUE
W wyroku w sprawie C-800/19 unijny Trybunał stwierdził, że: Sąd, w którego obszarze właściwości znajduje się centrum interesów życiowych osoby podnoszącej naruszenie jej dóbr osobistych przez treści opublikowane na stronie internetowej, ma jurysdykcję do rozpoznania w odniesieniu do całości doznanych krzywd i poniesionych szkód – powództwa odszkodowawczego wniesionego przez tę osobę - tylko wtedy, gdy treści te zawierają obiektywne i możliwe do zweryfikowania elementy, pozwalające na bezpośrednie lub pośrednie indywidualne zidentyfikowanie tej osoby. "Sprawy te dotyczyły sytuacji, w których osoby uważające się za poszkodowane ze względu na naruszenie ich dóbr osobistych były bezpośrednio wskazane w treściach opublikowanych w internecie, ponieważ zostały one w nich wymienione z imienia i nazwiska, względnie przez przywołanie nazwy spółki”.
Argumenty kasacji
W listopadzie 2021 r. Stowarzyszenie Patria Nostra wniosło do Sądu Najwyższego kasację od wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie w sprawie Mittelbayerischer Verlag KG (sygn. I ACz 605/19, I C 88/18), który uchylił się – na skutek orzeczenia TSUE – od merytorycznego rozpoznania powództwa Stanisława Zalewskiego.
W kasacji podniesiono, że tym orzeczeniem zgodzić się nie można. Wcześniejsza praktyka orzecznicza wszystkich polskich sądów, które rozstrzygały pozwy byłych więźniów niemieckich obozów koncentracyjnych była niezmienna. Należą do nich pozwy rozstrzygane w Warszawie (przeciwko wydawcom Die Welt i Bayerisher Rundfunk), w Olsztynie (przeciwko wydawcy portalu focusonline.de) i w Krakowie (pozew przeciwko ZDF). W żadnej z tych spraw, kwestia polskiej jurysdykcji nie została skutecznie zakwestionowana przez niemieckich pozwanych. Mało tego – wątpliwości takich nie miały nawet niemieckie sądy – Sąd Krajowy w Moguncji, Wyższy Sąd Krajowy w Koblencji, a nawet Federalny Trybunał Konstytucyjny w Karlsruhe.
SN uchyla postanowienie
Izba Cywilna SN uwzględniając wyrok TSUE, który wykluczył dochodzenie w całości wszystkich krzywd powoda, uchyliła postanowienie Sądu Apelacyjnego i przekazała mu sprawę do ponownego rozpoznania.
SN zgodził się jednak z sądem II instancji że nie ma możliwości nieograniczonego rozstrzygania w Polsce powództwa o ochronę dóbr osobistych, a przede wszystkim możliwość rozstrzygania przeprosin. Jedyne roszczenie, które można dochodzić to roszczenie o zadośćuczynienie pieniężne.
Sędzia Roman Trzaskowski wyjaśnił sprawę jurysdykcji mozaikowej, do której sąd II instancji nie odniósł się:
- Pozwala ona na rozpoznanie przez sąd krajowy szkody i krzywdy, które powstały w danym kraju - mówił Trzaskowski. - To rozróżnienie na orzecznictwo mozaikowe i pełną o naruszenia w internecie jest silnie osadzone w wyrokach TSUE, choćby wyrok C509/09 i C- 161/10. Stwierdził, ze w wypadku naruszenia dóbr osobistej na skutek publikacji w internecie osoba, która uważa się za poszkodowaną może wytoczyć powództwo za całość doznanych krzywd i szkód albo przed sądami państwa członkowskiego, gdzie nadawca tych treści ma swoją siedzibę bądź w państwie członkowskim, w którym znajduje się centrum interesów życiowych. Zastrzegając, że taka osoba może wytoczyć powództwo przed sądami każdego państwa członkowskiego, na terenie którego treść umieszczona w sieci byłą dostępna - podkreślił SN.
Postanowienie Izby Cywilnej SN z 18 lutego 2025 r., sygnatura II CSKP 1586/22
Cena promocyjna: 71.28 zł
|Cena regularna: 99 zł
|Najniższa cena w ostatnich 30 dniach: 74.26 zł
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów w programie LEX jest zależny od posiadanych licencji.