Wiceminister zdrowia Zbigniew Król w czwartek na sejmowej podkomisji stałej do spraw organizacji ochrony zdrowia i innowacyjności w medycynie mówił o planowanych zmianach prawnych w zakresie psychoterapii. Podał, że toczą się prace nad rozporządzeniem, zgodnie z którym utworzony zostanie nowy zawód – psychoterapeuty dzieci i młodzieży.
Pilotaż we wrześniu 2019 r.
Wiceminister podał, że we wrześniu przyszłego roku ma wystartować zreformowany model opieki psychologicznej i psychiatrycznej dla dzieci i młodzieży. Ma on być oparty o model środowiskowy. Taki sposób opieki realizowany jest w wybranych ośrodkach nad osobami dorosłymi.
– Już po pół roku pilotażu widzimy, że obniża się liczba przyjęć dorosłych pacjentów w szpitalach psychiatrycznych – mówi wiceminister zdrowia Zbigniew Król.
Król przypomniał, że teraz nie ma regulacji prawnych dotyczących uznawania kwalifikacji zawodu psychoterapeuty. Dodał, że pracują nad rozporządzeniem dotyczącym procesu certyfikacji i wymogów dla nowego zawodu – psychoterapeuty dzieci i młodzieży.
- Wybraliśmy wycinek związany z opieką nad dzieckiem i osobą nastoletnią w kryzysach mentalnych i osobowościowych i innych, bo tam się pali. Tam jest ogromny problem. On nie dotyczy tylko braku miejsc, ale także tego, że często pierwszy kontakt to izba przyjąć szpitala psychiatrycznego, a później z oddziału dziecka nie ma, gdzie wypisać – mówi Król.
RPD: Wzrost samobójstw wśród dzieci, trzeba podjąć pilne działania czytaj tutaj>>
Samobójstwa – druga przyczyna zgonów wśród nastolatków
Prof. Barbara Remberk, krajowy konsultant ds. psychiatrii dzieci i młodzieży podkreślała, że teraz opieka nad dziećmi w kryzysie opiera się tylko o szpitale psychiatryczne. A problem jest ogromny, bo samobójstwa to druga co do częstości przyczyna zgonów wśród nastolatków w Polsce.
- Jest dramatycznie. Przyjmujemy do szpitali tylko pacjentów w stanie bezpośredniego zagrożenia życia, a i tak nam brakuje miejsc. W moim oddziale mamy kilkunastu pacjentów więcej niż miejsc, dlatego leżą na materacach na korytarzach – mówi prof. Remberk.
Prof. Remberk podkreślała, że psychoterapia jest kluczowym elementem leczenia.
- Dzieciom w kryzysie można pomóc, ale trzeba działać. Stąd idea utworzenia nowego zawodu i zwiększenia kadry pozamedycznej – mówi prof. Remberk.
Na komisji podano przykład województwa podlaskiego, gdzie dziecko z myślami samobójczymi na wizytę u psychiatry czeka się 160 dni. Z danych resortu wynika, że liczba pacjentów w szpitalach psychiatrycznych w 2018 r. wzrosła o 17 proc. w porównaniu do 2017 r.
Namowa i udzielenie pomocy do samobójstwa czytaj tutaj>>
Szybsze szkolenie dla specjalistów
Renata Mizerska, prezes Polskiej Towarzystwo Psychoterapii podkreślała, że zależy im na tym, by opracowano rozwiązania dotyczące całkowitej regulacji zawodu psychoterapeuty.
- Dla nas to duże zaskoczenie, że tylko wąski wycinek miałyby być uregulowany – mówi Mizerska. - Są już specjaliści wykształceni w psychoterapii dzieci i młodzieży. Jest inny problem, oni odchodzą z publicznej służby zdrowia z powodu niskich wynagrodzeń.
Mizerska podkreślała, ze mają zastrzeżenia dotyczące poziomu wyszkolenia wymaganego wobec nowego zawodu jakim będzie psychoterapeuta dzieci i młodzieży.
Trzy nowe specjalizacje dla terapii dzieci i młodzieży czytaj tutaj>>
- Polska Rada Psychoterapii wypracowała już standardy – mówiła Mizerska. – Czteroletnie szkolenie, które jest planowane w rozporządzeniu nie pozwoli osiągnąć wysokiego wyszkolenia kadr. Będzie ono na niższym poziomie niż jest teraz.
Król podkreślał, że nowy model opieki nad dziećmi i młodzieżą będzie dopiero budowany. Podkreślał, że do jego opracowania będą zapraszać różne środowiska. Wiceminister dodał, że chcą zaprosić dodatkowych ekspertów do zespołu pracującego nad zmianami w opiece nad dziećmi i młodzieżą.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów w programie LEX jest zależny od posiadanych licencji.