Pokolenie Z to grupa osób urodzonych w drugiej połowie lat 90. Większość z nich dopiero stawia pierwsze kroki na rynku pracy, mają niewiele przepracowanych lat oraz trudny czasu startu w dorosłość (zmiany klimatu, pandemia czy niestabilność polityczna). Obecnie stanowią ok. 10 proc. wszystkich pracowników w Polsce i jest ich ok. 2,5 miliona. Szacuje się, że do 2028 r. 58 proc. globalnej kadry stanowić będą właśnie tzw. „Zetki”.

Czytaj również: Badanie: Pracuję, więc kontroluję ile zarabiam>>

Wzrost lojalności

Według badań Kincentric Polska, doświadczenia pandemii spowodowały, że pracownicy przed 25 rokiem życia czują się bardziej związani z firmą. Chęć pozostania w organizacji najbardziej wzrosła właśnie u najmłodszych pracowników – aż o 11 pkt proc., podczas gdy wśród pozostałych grup wzrost był kilkupunktowy (do 5 proc.).

 

 – Wzrost lojalności w tej grupie można wiązać z kilkoma czynnikami. Po pierwsze, jest to grupa o najmniejszym doświadczeniu zawodowym, więc w sytuacjach kryzysowych jako pierwsi obawiają się o swoje stanowiska. Osoby młode często pracują w branżach, które w czasie pandemii ucierpiały najbardziej: gastronomia, turystyka, retail. Mają też najmniejsze doświadczenie życiowe, pomagające emocjonalnie poradzić sobie z kryzysem i niepewnymi warunkami. Trudno jest w takich niepewnych okolicznościach decydować o tym, co robić w życiu. Ale ta zwiększona lojalność najmłodszego pokolenia to nie tylko reakcja na niepewność. Zmiany w organizacjach, które zaszły przez ostatnie dwa lata zostały najbardziej docenione właśnie przez przedstawicieli pokolenia Z – mówi Michał Dzieciątko, dyrektor w Kincentric Polska. I dodaje: - Wzrost pozytywnych doświadczeń z pracodawcą w dużej mierze wynika z uzwinnienia procesów decyzyjnych w firmach oraz skrócenia dystansu do najwyższej kadry zarządzającej – oba można wiązać ze zmianami, jakie praca zdalna i operowanie w warunkach kryzysowej zmienności świata przyniosły organizacjom.

Zdaniem Zetek, przedsiębiorstwa wskutek pandemii stały się efektywniejsze. Dostrzegają oni to, że sprawniej realizowane są procesy (wzrost o 11 pkt proc.) oraz bardziej wydajne stały się struktury w firmach (wzrost o 9 pkt proc.). Młodzi pracownicy upatrują w tych zmianach większe szanse i nowe możliwości zawodowe (wzrost o 6 pkt proc.; w innych grupach wiekowych odnotowano brak wzrostu albo spadki). Po doświadczeniach pandemii wśród Zetek wzrosło przekonanie, że firma daje im warunki prezentowania nowych pomysłów (wzrost o 13 pkt proc.) czy rozwoju poprzez udział w ciekawych projektach (wzrost o 9 pkt proc.).

Mimo tych pozytywnych zmian, 50 proc. pracowników przed 25 rokiem życia nadal nie czuje się dostatecznie angażowana w pracę. Dlaczego?

 

 

Muszą mieć poczucie wpływu na kształtowanie przyszłości swojej i świata

Dla pracowników tej generacji bardzo istotne jest to, jaki wpływ ma ich organizacja na biznes, społeczeństwo czy środowisko. Szukają pracodawców, z którymi mogą tworzyć wizje przyszłości zgodnej z ich wartościami. Sprawia to, że mają poczucie sensu z przebywania w organizacji. Chcą proponować swoje rozwiązania i szukają firm otwartych na ich pomysły, dzięki czemu będą mogli się rozwinąć – tłumaczy Michał Dzieciątko.

Z badań wynika również kilka faktów na temat potrzeb tej grupy. 68 proc. ankietowanych wskazuje, że u pracodawcy Zetki doceniają wolność w wyborze sposobu wykonywania pracy oraz większą elastyczność swojej roli, np. mobilność między stanowiskami, dopasowywanie zadań do umiejętności i potrzeb rozwojowych pracownika (57 proc.). Cenią też, gdy organizacja pozwala na eksperymentowanie i uczenie się na błędach (51 proc.), jest odpowiedzialna za wpływ na społeczeństwo (65 proc.) i społeczność lokalną (47 proc.) oraz umożliwia rozwijanie pomysłów (40 proc.) z menedżerem, który będzie zachęcał do prezentowania nowych rozwiązań (58 proc.).