Bezpłatny raport AI w księgowości i kadrach
Zmień język strony
Zmień język strony
Prawo.pl

Lewica prze do jak najszybszego uchwalenia nowelizacji ustawy o PIP

W sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny przepadł w czwartek wniosek posłów PiS o przeprowadzenie wysłuchania publicznego w sprawie projektu zmian w ustawie o Państwowej Inspekcji Pracy. Swój wniosek w tej sprawie, w ostatnim momencie przed głosowaniem, wycofał poseł Lewicy Tadeusz Tomaszewski. Komisja rozpatrzyła wczoraj projekt ustawy, ale jak ustalił serwis Prawo.pl, nie wiadomo jeszcze kiedy odbędzie się jego II czytanie w Sejmie.

sejm 2019
Źródło: www.sejm.gov.pl

W czwartek prace nad przygotowanym przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej projektem zmian w ustawie o Państwowej Inspekcji Pracy oraz niektórych innych ustaw (druk sejmowy nr 2250) rozpoczęła Komisja Polityki Społecznej i Rodziny. Posłowie mieli możliwość wysłuchania głosu przedstawicieli organizacji pracodawców i związków zawodowych.

W trakcie posiedzenia zgłoszone zostały wnioski o przeprowadzenie wysłuchania publicznego w sprawie tego projektu przez PiS i posła Tadeusza Tomaszewskiego z Lewicy.

Czytaj również: Strona pracowników i pracodawców RDS przeciwna projektowi zmian w ustawie o PIP>>

Lewica i OPZZ chce szybko uchwalić – budżet PIP ma być zwiększony o 10 proc.

Podczas dyskusji w sejmowej komisji głos zabrał również Paweł Śmigielski, dyrektor Wydziału Prawno-Interwencyjnego OPZZ. Nawiązując do uchwały nr 145 strony pracowników i strony pracodawców Rady Dialogu Społecznego, w której zaapelowali do Parlamentu o podjęcie w nadzwyczajnym trybie dodatkowych konsultacji projektu, Śmigielski potwierdził, że OPZZ jako jedyna organizacja członkowska RDS była przeciwna przyjęciu tej uchwały. Oznajmił też, że OPZZ jest przeciwne wysłuchaniu publicznemu. – My w całej rozciągłości popieramy ten projekt – zapewnił. Jednocześnie stwierdził, że OPZZ jest za tym, żeby ten projekt był szybko procedowany.

W sukurs przyszedł mu poseł Jacek Karnowski (KO), wiceminister funduszy i polityki regionalnej. – Dyskusja nad tym projektem trwa od wielu miesięcy – zaznaczył Karnowski. I dodał: - Ten projekt jest wynikiem pewnego kompromisu. Uważamy, że projekt powinien zostać jak najszybciej uchwalony.

Przypomniał, że projekt jest wynikiem kamienia milowego, na który przystali poprzednicy, bez realizacji którego Polska może stracić 2 mld euro. Poinformował też, że jest zgoda na zwiększenie budżetu PIP o 10 proc.

Jacek Karnowski zaapelował o prace nad projektem. Jak zaznaczył, nie widzi możliwości, by do końca uzyskać zgody wszystkich a posłowie zobowiązani są wysłuchać wszystkich stron i przyjąć kompromisowe rozwiązanie.

W odpowiedzi na to wystąpienie wiceministra funduszy i polityki regionalnej głos zabrała poseł Urszula Rusecka (PiS), zastępca przewodniczącego Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. – Jeżeli chodzi o kamień milowy, który był zgłoszony przez poprzedni rząd PiS, to państwo złożyliście korektę. My postulowaliśmy zupełnie inny kamień milowy. Złożyliście państwo korektę, ale ta korekta cały czas jest możliwa, bo ostatnio inne wnioski złożyły już inne państwa: Estonia, Niemcy, Litwa, Hiszpania, Finlandia. Jeżeli oni mogą, to państwo również możecie. Proszę się tutaj na kamienie milowe nie powoływać. A jeżeli mówimy o finansowaniu, to wiemy,  jaki państwo uchwaliliście budżet dla inspekcji pracy, gdzie obcięte zostały fundusze – powiedziała poseł Rusecka.

 

Wysłuchania publicznego nie będzie - zdecydowała Lewica

Następnie głos zabrał poseł Tadeusz Tomaszewski, by poinformować, że zmienia zdanie i wycofuje wniosek o przeprowadzenie wysłuchania publicznego. Jak powiedział, decyzję podjął po wystąpieniu przedstawiciela OPZZ.

W głosowaniu w komisji przepadł tożsamy wniosek PiS. Wniosek poparło 15 posłów, 19 było przeciw, a 1 wstrzymał się od głosu.

Przepadł również wniosek formalny posła Jana Mosińskiego (PiS), zastępcy przewodniczącego komisji, by odroczyć prace nad projektem ustawy dopóki nie nastąpią konkretne ustalenia na poziomie Rady Dialogu Społecznego. Wniosek poparło bowiem 14 posłów, a 20 było przeciw.

Poseł Katarzyna Ueberhan (Lewica), przewodnicząca komisji, która chwilę wcześniej nie pozwalała dokończyć uzasadnienia wniosku formalnego, złożyła wniosek przeciwny o nieodraczanie posiedzenia komisji. – Prace nad ustawą będą kontynuowane – ogłosiła po głosowaniu.

Czytaj również: Wniosek pracodawcy o interpretację indywidualną GIP to będzie samodonos>>

GIP chce trzy miesiące na wydanie interpretacji indywidualnej, komisja mówi nie

Po przerwie, Marcin Stanecki, Główny Inspektor Pracy, zwrócił się do posłów o wprowadzenie kilku poprawek do art. 14b projektu, który przewiduje wydawanie interpretacji indywidualnych przez GIP. Jedna z poprawek dotyczyła wydłużenia terminu, w którym GIP ma wydać interpretację - z miesiąca (a dokładnie 30 dni - jak jest w projekcie) do trzech miesięcy. – Termin miesiąca, przy wpływie dużej liczby wniosków, może być niewykonalny – mówił Stanecki. Druga z poprawek dotyczyła wydawania interpretacji w formie decyzji. Jak uznał GIP, to zbyt daleko idąca propozycja.

- Termin zaproponowany wydaje się zbyt długi – ocenił Sebastian Gajewski, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej, który odniósł się do propozycji GIP.

- Z przykrością odnotowałem stanowisko ministerstwa – powiedział z kolei Marcin Stanecki. I przypomniał, że interpretacje indywidualne wydawane przez Krajową Administrację Skarbową nie są wydawane w formie decyzji administracyjnej. Jako przykład podał też ZUS, który również wydaje interpretacje. Jak tłumaczył, ZUS nie musi weryfikować tego, czy prowadzone jest postępowania administracyjne, w przeciwieństwie do GIP, który w okręgowych inspektoratach pracy będzie musiał sprawdzać, czy nie są prowadzone postępowania kontrolne w danych sprawach. – Odwołania mogą pojawić się w sądach, bo my będziemy się śpieszyć – powiedział Marcin Stanecki. I dodał: – My chcemy mieć realny termin. Nie chcę podpisywać się pod interpretacją, za którą będziemy się wstydzić. Nie możemy przyjmować zadań, które są niewykonalne.

Proponowaną przez GIP poprawkę wydłużenia do trzech miesięcy terminu na wydanie interpretacji przez GIP przejął poseł Marcin Konieczny (z koła poselskiego Razem). W głosowaniu poparło ją dwóch posłów, przeciw było 15, a ośmiu wstrzymało się od głosu. Poseł nie zdecydował się zgłosić tej poprawki jako wniosku mniejszości. Drugiej poprawki GIP żaden z posłów nie chciał przejąć. 

 

RDS: Rząd ignoruje opinię partnerów społecznych

W piątek Federacja Przedsiębiorców Polskich w informacji prasowej poinformowała, że Rada Dialogu Społecznego została pominięta w procedowaniu ustawy o PIP. Jak podkreślono, podczas czwartkowego posiedzenia komisji miała miejsce bezprecedensowa sytuacja. Strona rządowa skierowała przeciwko członkom Rady Dialogu Społecznego – która działa na podstawie ustawy – stronniczo dobrane organizacje pozarządowe. Celem tych organizacji, mimo braku przygotowania merytorycznego, było negowanie poprawek składanych do ustawy przez Radę Dialogu Społecznego.   

W ocenie FPP, bardziej niepokojące jest to, że strona rządowa w trakcie procedowania projektu całkowicie zignorowała uchwałę nr 145 przyjętą przez stronę pracowników i stronę pracodawców Rady Dialogu Społecznego, które apelowały o dodatkowe konsultacje. Wniosek o przeprowadzenie wysłuchania publicznego w przedmiocie projektu nowelizacji ustawy o PIP został odrzucony. Posłowie zamiast kierować się opinią reprezentatywnych organizacji partnerów społecznych, zasugerowali się zdaniem organizacji, które przymiotu reprezentatywności nie mają. - Takie działania deprecjonują Radę Dialogu Społecznego która stanowi ustawowo umocowane forum trójstronnej współpracy pomiędzy organizacjami pracodawców, strona związkową a rządem – czytamy w informacji. Jej autorzy przypominają, że po raz pierwszy od dłuższego czasu partnerzy społeczni w ramach Rady Dialogu Społecznego osiągnęli porozumienie i przekazali stronie rządowej oraz Prezydium Sejmu, wspólną uchwałę Pracodawców i Pracowników Rady Dialogu Społecznego.

- Oczekuję, że Rada Dialogu Społecznego, jako organ powołany ustawą, będzie traktowana przez stronę rządową jako równoprawny partner dialogu. Rada ma prawo do zajmowania stanowiska, zwłaszcza w sprawach społecznych, a do takich należy projekt ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy. To właśnie przedstawiciele związków zawodowych i pracodawców dysponują praktyczną wiedzą pozwalającą rzetelnie ocenić skutki regulacji tak istotnych dla rynku pracy i gospodarki kraju - mówi Marek Kowalski, wiceprzewodniczący Rady Dialogu Społecznego, przewodniczący Federacji Polskich Przedsiębiorców.    

Według FPP, nie można również zapomnieć, że sama treść projektu oraz towarzyszących mu dokumentów jest dotknięta poważnymi wadami. Przede wszystkim, wbrew obowiązującym regulacjom, dołączona do projektu ustawy ocena skutków regulacji całkowicie pomija wpływ projektowanych przepisów na przedsiębiorców. Równie karygodnym zaniedbaniem projektodawców jest zignorowanie wzajemnego oddziaływania projektowanych przepisów z innymi ustawami. Uzasadnienie w żaden sposób nie wyjaśnia, jaka jest relacja nowych przepisów do regulacji, które już określają sytuację prawną przedsiębiorców, ich kontrahentów oraz pracowników.

Komisja zakończyła w czwartek późnym wieczorem rozpatrywanie projektu ustawy, ale jak dowiedzieliśmy się w sekretariacie komisji, nie wiadomo jeszcze, kiedy odbędzie się jego II czytanie.

 

 

Polecamy książki z prawa pracy