Dyrektor szpitala, Mirosław S., jechał drogą główną i chciał skręcić w lewo, w drogę podporządkowaną. Nie ustąpił pierwszeństwa rowerzyście jadącemu z naprzeciwka. Lekarz, jak zeznała policja, przyznał się do winy. Całe zdarzenie zostało zakwalifikowane jako kolizja drogowa, za co sprawca został ukarany mandatem karnym. Nie ustalono jednak, czy sprawca był pod wpływem alkoholu. O sprawie zrobiło się głośno, gdy zdarzenie opisała lokalna prasa.
Naruszenie zasad etyki
Czyny te naruszały art. 64 Kodeksu Etyki Lekarskiej oraz ustawę o izbach lekarskich. Przepis ten stanowi, że lekarz musi zachować trzeźwość i nie może przyjmować środków uzależniających podczas pracy.
Okręgowy Sąd Lekarski uznał winę doktora Mirosława S. i założył na niego karę pieniężną w wysokości 27 tys. zł oraz zakaz pełnienia funkcji kierowniczych na rok.
Od tego orzeczenia lekarz odwołał się do Naczelnego Sądu Lekarskiego. Wskazał naruszenie m.in.:
- art. 69 Kodeksu Etyki Lekarskiej, który zobowiązuje lekarzy do rzetelnego wykonywania swoich obowiązków, niezależnie od tego, czy pracują w sektorze publicznym czy prywatnym,
- ustawy o samorządzie powiatowym,
- zasady domniemania niewinności - Nie można pociągnąć do odpowiedzialności zawodowej obwinionego, dopóki popełnienie przewinienia zawodowego nie zostało udowodnione i stwierdzone prawomocnym orzeczeniem sądu lekarskiego, jak stanowi ustawa o izbach lekarskich (art. 61),
- kodeksu postępowania karnego, poprzez nieuwzględnienie wniosku dowodowego, który stwierdzałby, że czynności dyrektora nie były wykonywane pod wpływem alkoholu.
Lekarz wniósł o zmianę orzeczenia i uniewinnienie, albo uchylenie do ponownego rozpoznania.
Od orzeczenia odwołał się także obrońca, który twierdził, że przez przyjęcie mandatu karnego za potrącenie rowerzysty, lekarz tym samym przyznał się do winy.
Naczelny Sąd Lekarski 16 listopada 2023 r. utrzymał orzeczenie i nałożone kary w mocy.
Wiele zarzutów kasacji
W tej sytuacji lekarz i jego obrońca złożyli kasację do Izby Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego, zaprzeczając jakoby obwiniony zaniedbywał swoje obowiązki w szpitalu, z powodu bycia pod wpływem alkoholu. Co więcej, ten przypisany mu czyn nie wyczerpuje znamion deliktu dyscyplinarnego. Zarzutów było kilkanaście, część z nich została powtórzona jak w apelacji.
Sąd Najwyższy na rozprawie 27 marca br. wysłuchał stron, lecz odroczył wydanie orzeczenia do 10 kwietnia br.
Postanowienie Izby Odpowiedzialności Zawodowej SN z 27 marca 2025 r., sygn. akt II ZK 90/24
Cena promocyjna: 172.08 zł
|Cena regularna: 239 zł
|Najniższa cena w ostatnich 30 dniach: 179.25 zł