"Podzielenie wprowadzania obowiązku szkolnego sześciolatków na dwa etapy ma swoje plusy i minusy. Na pewno pozwoli na uniknięcie skumulowania w jednym roku dwóch roczników uczniów, dzięki czemu możliwe będzie tworzenie mniejszych liczebnie oddziałów klasowych, co z kolei sprzyjać będzie lepszej, bardziej zindywidualizowanej pracy nauczycieli i korzystnie wpłynie na końcowe efekty edukacyjne uczniów. Byłoby jednak bardzo źle, gdyby rząd dalej odwlekał tę reformę." - podkreśla prezes związku, Sławomir Broniarz. Jednocześnie apeluje do resortów: edukacji, pracy i administracji o rzetelne sprawdzenie gotowości szkół na przyjęcie młodszych dzieci.
ZNP: decyzja ws. sześciolatków jest zaskakująca, ale racjonalna
Chociaż Związek Nauczycielstwa Polskiego od dawna deklaruje poparcie dla obniżenia wieku rozpoczęcia nauki w szkole podstawowej, to uważa za racjonalny, zapowiedziany przez rząd, podział sześciolatków, które zaczną naukę w 2014 r.